wtorek, 3 lipca 2012

Jak zrobić dobre espresso, czyli kawowe niebo i piekło


Podobno niełatwo mnie rozbawić ale muszę przyznać, że widok „neskacza” z napisem espresso rozśmiesza mnie niezawodnie. Wyobraźnia to cenny dar, ale w tym przypadku poniosła twórców zdecydowanie za daleko. Żeby zrobić porządne espresso potrzebne są cztery rzeczy – dobra, świeżo palona kawa, młynek (najlepiej żarnowy), ekspres ciśnieniowy i trochę wiedzy.  No to po kolei:

 KAWA

Jest jeden podstawowy warunek – musi być świeżo palona. Ja nigdy nie używam kawy spalonej więcej niż trzy tygodnie wcześniej, a miesiąc to granica, której naprawdę nie powinno się przekraczać. Pyszne espresso można zrobić zarówno ze specjalnie przygotowanej mieszanki kaw, jak i z tak zwanych singli – u mnie ostatnio królują Uganda Bugisu, Kenia, Jemen  i Brazylia Yellow Burbon. Nie dajcie sobie wmówić, że są kawy lepiej i gorzej sprawdzające się jako espresso – poszukujcie i eksperymentujcie, aż dotrzecie tam gdzie sobie wymarzyliście. 

MIELENIE

Na espresso kawę mielimy drobno – ziarna powinny się zamienić w coś pomiędzy piaskiem a pyłem. Nigdy nie mielcie więcej kawy niż chcecie za chwilę zużyć – zmielona kawa błyskawicznie się utlenia tracąc smak i aromat. Kawę ładujemy do portafiltra, wyrównujemy palcami i dociskamy tamperem, czy jak kto woli, ubijakiem. Stopień zmielenia kawy i moc docisku są oczywiście ściśle ze sobą związane – kawę nieco grubiej zmieloną trzeba mocniej dociskać i na odwrót. Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami młynka żarnowego, wystarczy ustawić odpowiedni stopień mielenia. Pamiętajcie tylko, że im kawa bardziej świeża, czyli wilgotniejsza, tym nieco grubiej trzeba ją mielić. Jeśli nie stać was na taki młynek, zwykły ”śmigiełkowy” za kilkadziesiąt złotych też da radę. Żeby kawa w młynku za bardzo się nie nagrzała, mielcie z krótkimi przerwami – kilka sekund mielenia, kilka sekund przerwy. Jeśli wasz młynek dobrze działa, po pięciu, sześciu  takich rundach znajdziecie w środku to co trzeba.        

EKSPRES

Pojedyncze espresso to zależnie od upodobań od 29 do 37 mililitrów wody przepuszczonych pod ciśnieniem przez 6.5 do 8 gram kawy (jeśli wolicie podwójną dawkę kofeiny, wykonajcie proste mnożenie). Czas tak zwanej ekstrakcji, czyli czasu od momentu włączenia pompy w ekspresie do chwili odcięcia wody, powinien wynieść od 20 do 30 sekund. Nie, wcale nie musicie stać nad ekspresem ze stoperem w ręku (choć znam wielu, którzy tak robią). Wystarczy patrzeć. Włączyliście pompę wcześniej nagrzanego ekspresu. Woda zaczyna się przedzierać przez pokłady równomiernie przez was rozprowadzonej i ubitej kawy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, po kilku sekundach pokaże się gęsta, złotobrązowa strużka. 

dobre espresso
gęsta, stabilna, złocista strużka - to będzie dobre espresso

Powinna być cienka, nieprzerwanie ściekać do filiżanki i tworzyć gęstą i grubą  warstwę złocistej cremy.  Jeśli kawa sączy się kropelkami, to albo załadowaliście za dużo kawy, albo za drobno ją zmieliliście, albo za mocno ubiliście (albo wszystko na raz). Tak zrobione espresso, bez względu na kawę, której użyliście, będzie niepijalne – gorzkie i przypalone w smaku. Jeśli strumień będzie za szeroki (za mało kawy, zbyt grube mielenie, za słabe ubicie), to wasze dajmy na to 35 mililitrów wody przeleje się przez kawę przed 10 sekund i po prostu nie zdąży z niej wypłukać tego, co wszyscy tak kochamy. Takie espresso nadaje się wyłącznie do podlania kwiatków w ogrodzie – jest wodniste i ma tyle smaku co truskawki kupione w marcu.

Jeśli w waszym ekspresie możecie ręcznie odciąć dopływ wody, zróbcie to najpóźniej po ok. 30 sekundach, nie czekajcie aż cały kubek wypełni się kawą. Po tym czasie do filiżanki będzie lecieć właściwie tylko zabarwiona woda, która zrujnuje cały wasz wysiłek i przyjemność, jaką daje espresso. Jeśli samo espresso jest dla was za mocne rozcieńczajcie je przegotowaną wodą. Jednym  najczęściej popełnianych błędów posiadaczy całkiem dobrych ekspresów i dobrej kawy jest przepuszczanie przez pojedynczą porcję kawy szklanki wody. 



Nie poddawajcie się – za pierwszym czy drugim razem espresso pewnie nie wyjdzie wam idealnie, ale jeśli trochę macie trochę cierpliwości, wszystko skończy się jak w hollywoodzkim filmie. Kawa przesączy się delikatnym strumyczkiem do filiżanki, a wy, w zależności od upodobań, po 20, 23 lub 27 sekundach odetniecie dopływ wody. W chwilę potem znajdziecie się w kawowym raju.                 
      
A jak wygląda kawowe piekło? W jego przedsionku bywałem nie raz. Gwatemala, Meksyk, Kenia, Uganda, Tanzania – wszystko to kraje, w których rośnie pyszna kawa i w których cholernie trudno dobrej kawy się napić.  Do śniadania – „neskacz”, po obiedzie – „rozpuszczalka” – wybór jest raczej ograniczony. W samym piekle nie byłem i się tam nie wybieram, ale moim zdaniem wygląda ono tak: ludzie siedzą przy barze i popijają rozpuszczalną zalewajkę z pięknych, porcelanowych filiżanek, a facet w eleganckich, czarnych ciuchach, który ją podaje twierdzi, że to espresso. A ONI W TO WIERZĄ.      

39 komentarzy:

  1. Nie mam o tym zbytnio pojęcia, ale skąd wytrzasnąć świeżo paloną kawę np. tygodniową z Brazylii czy Kenii?? Czy psiejsko czarodziejsko zjawia się ona samolotem w sklepiku z kawami i w ciągu paru dni jest w całości sprzedawana? Bo raczej mam wrażenie, że w tego rodzaju sklepikach jest tak ogromny wybór, że niektóre z mniej popularnych odmian leżakują tam w słojach miesiącami. Ale tak jak pisałem - nie mam o tym zbytnio pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam nasz sklep goodcoffee.pl. Znajdzie Pan tam nie tylko kawy z Kenii i Brazylii ale także z wielu innych krajów. Sprowadzamy kawę surową czy inaczej mówiąc zieloną i wypalamy ją wyłącznie na zamówienie, a nigdy na zapas. W skrócie wygląda to tak - zamawia Pan dowolną kawę, my tego samego lub następnego dnia ją wypalamy, a kolejnego dnia (bo kawa powinna po wypaleniu dzień pooddychać) wysyłamy ją do Pana - tak więc jeśli zamówi Pan przesyłkę kurierską lub priorytetową może Pan mieć u siebie bardzo świeżą bo 2-dniową lub góra 3-dniową kawę.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dzień dobry, dziękuję za świetne porady!

    Jaki ekspres ciśnieniowy Państwo polecacie? Czy mogę zapytać jaki ekspres widnieje na zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę jeszcze napisać ile chciałaby Pani/ chciałby Pan wydać. Ekspres na zdjęciu to Ascaso Dream (godny polecenia).

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Na zdjęciu wygląda bardzo klasycznie – i na takim mi zależy. Zamierzam szukać czegoś ekonomicznego (na razie używam kawiarki), czy zakup używanego ekspresu to dobry pomysł? ;-)

      Usuń
    2. Ascaso czy Dream czy Arc czy Basic to bez różnicy - wnętrze mają to samo, płacimy tylko za opakowanie.

      Usuń
  4. Ja bym używanego nie kupił (kwestia gwarancji itd), chyba że od kogoś znajomego i zaufanego. Gdybym chciał kupić ekspres za ok.,2 tysiące wybrałbym albo Ascaso albo Rancilio Silvia.



    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry,
    planuje zakup ekspresu ciśnieniowego, różne już oglądałam i staram się wyczytać o nich co się da. Widzę, że ma Pan bogate doświadczenie i dużą wiedzę, dlatego proszę mi powiedzieć jaki ekspres sam dla siebie by Pan kupił w przedziale cenowym 2 - 5 tys?
    Jest to dość duża rozbieżność, ale budżet nie jest dla mnie w tej chwili najważniejszy.
    Z góry dziękuję za radę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi Pani o porządną maszynę a nie automaty w typie Saeco, to jeżeli za 2 tysiące to Rancillo Silvia, a jeśli za 5 to jakiś model Bezzery najlepiej z PIDEM. Obie mają też tę zaletę, że nie ma problemu z serwisowaniem ich w Polsce.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę o jakiś tekst o zasadach kompozycji ziaren do własnych mieszanek espresso. Czy każde ziarno odpowiednio palone się nadaje? Czy to ma sens?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałem o tym we wpisie: http://swiezopalonakawa.blogspot.com/2013/08/mieszanki-espresso-czyli-co-indiana.html. Proszę sprawdzić, czy znajdują się tam wszystkie odpowiedzi.

      pozdrawiam

      Usuń
  8. Czy kawa musi być tak świeżo palona?Max miesiąc?Czy kawa po kilku miesiącach już się nie nadaje do espresso?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Espresso można zrobić nawet ze znacznie starszej kawy, ale zapewniam, że efekt absolutnie nie będzie taki, jak powinien być. Warto zadbać o to, by kawa była świeża - miesiąc, to granica, której nie powinno się przekraczać.

      Usuń
  9. Proszę o radę. Czy warto inwestować w ekspres do 500zł? Nie jestem "super nałogowcem" , nie muszę zaczynać dnia od filiżanki, ale od czasu do czasu lubię napić się dobrej kawy. Czy Krups to marka godna uwagi, czy raczej niszowa? Na stronie tego producenta znalazłam podział na ekspresy automatyczne i kolbowe - tych pierwszych przeważająca większość. Czy kolbowe w związku z tym odchodzą do lamusa? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem, nie warto. W miarę sensowne ekspresy ciśnieniowe kosztują co najmniej 2000 zł. Dużo lepiej kupić dobrej jakości kawiarkę albo aeropress (i jedno i drugie kosztuje trochę ponad 100 zł). Zaoszczędzoną resztę proponuje wydać na świeżo paloną kawę i młynek (jeśli go Pani jeszcze nie ma). Oczywiście kawa z AP czy kawiarki będzie miała mniejszą gęstość niż espresso z ekspresu ciśnieniowego, ale jeśli to Pani nie przeszkadza, to gwarantuję, że będzie Pani zadowolona. Kolbowe ekspresy absolutnie nie odchodzą do lamusa - wymagają one jednak sporo więcej - trzeba sobie do nich kawę samemu zmielić, załadować i ubić, no i trzeba wiedzieć jak to odpowiednio zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry. Czy mogę się zapytać dlaczego dobry ekspres musi być taki drogi? To znaczy jakie jego cechy są istotne dla zrobienia dobrego espresso?

      I jaki relatywnie niedrogi (max 2000zł, ale chętnie mniej) ekspres polecilibyście Państwo do domowego użytku? Chodzi mi od zrobienie dobrego espresso raz dziennie. Oczywiście pytam wyłącznie o ekspresy kolbowe – automatycznych nie biorę pod uwagę.

      Usuń
    2. Głównie ze względu na jakość wykonania i użyte materiały, co przekłada się na stabilną wysoką jakość naparu. Za około dwa poleciłbym ekspres Rancillo Silvia.

      Usuń
    3. Pozwolę sobie jeszcze podrążyć temat o istotne cechy ekspresu...

      Rzecz w tym, że posiadam domowy ekspres Krups i nie mogę uzyskać z niego dobrego espresso. Muszę do niego mielić kawę dość grubo (jak drobny żwir, a nie piasek) a i tak jak mocniej ubiję, to kawa ma trudności z przeciśnięciem się — albo w ogóle nie leci, albo kapie, w najlepszym razie (jeśli użyję sitka do podwójnego espresso) po ok. 20s zamienia się w cieniutką strużkę, często z jednego tylko otworu (a w kolbie są dwa). Czy jest to wina zbyt niskiego ciśnienia, albo złej konstrukcji sitka?

      Pytam, bo zależy mi na dobrym espresso (z gęstą kremą to mój ulubiony rodzaj kawy) i jeśli mam ponieść spory wydatek, to chciałbym mieć pewność, że będzie on opłacalny.

      Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

      Usuń
    4. Nie wiem jaki model Krupsa Pan posiada, ale tak jak już pisałem z tańszych modeli ekspresów z racji materiałów użytych do ich konstrukcji (głównie plastik) i kiepskiej jakości wykonania trudno jest uzyskać powtarzalny napar o odpowiedniej gęstości. Gdybym miał wybierać między piciem kawy z takiego ekspresu a naparem z kawiarki czy aeropressem zdecydowanie wybrałbym to drugie lub trzecie wyjście.

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :) Kawiarkę już mam - Bialetti. O młynku ręcznym Hario Slim czytałam u Pana, artykuł o zaparzaniu kawy w kawiarce też przestudiowałam. Pisałam jakiś czas temu tutaj, przed zakupem kawiarki i po pierwszych z nią próbach. Pierwsze dwie kawy wyszły ok, a potem już tylko gorzej = gorycz. Prawdę mówiąc, zniechęciłam się na jakiś czas, ale chyba czas podjąć kolejne próby. Podejrzewam, że, ma Pan rację :) i nie da się "oszukując" przygotować dobrej kawy: zmielono mi 50g kawy w sklepie i...to jest pierwszy błąd, poza tym nie wiem, kiedy była palona, po trzecie - może jednak pojemność mojej kawiarki jest zbyt duża 300ml - kupiona z myślą o dwóch kawach. Dużo znaków zapytania, więc długa droga przede mną :) Jeszcze raz dziękuję za cierpliwe podejście do mało zorientowanych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Proszę się nie poddawać. Do tak dużej kawiarki warto zamiast zimniej wody wlać taką o temp ok, 40, a nawet 50 stopni. Skróci to czas zaparzania i wyeliminuje gorzki posmak. A jeśli jeszcze wsypie Pani do kawiarki świeżo paloną i świeżo zmieloną kawę, na pewno będzie pycha...

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, mam pytanie, otóż jestem od tygodnia posiadaczką ekspresu : ESAM04.120S_Magnifica, kupuję świeżo paloną kawę ( palona po moim zakupie) i jakoś nie potrafię uzyskać gęstej kawy. czy to wina moja czy z tego ekspresu nie będzie się dało takiej uzyskać? ustawiam mielenie na 3-5 czyli taki złoty środek. nic dobrego z tego nie wychodzi, ot zwykła nie powalająca na kolana kawa. Bardzo mi zależało na gęstym esspresso a już po zakupie ktoś mi powiedział że takie można uzyskać tylko z kolbowych ekspresów. szczerze przyznam że troszkę mnie to podłamało bo wydałam nie mało kasy.... wręcz nadszarpnełam ostro domowy budżet i czyżby była to wtopa? mogę liczyć na jakąś radę specjalisty? z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście z ekspresów kolbowych (jeśli się umie je obsługiwać:) wychodzi duże lepsze
    espresso niż z automatu, którego jest Pani nieszczęśliwą posiadaczką. Nie jestem ich zwolennikiem, bo właściwie jedyną rzeczą którą można przy zaparzaniu kawy kontrolować jest w nich stopień mielenia (co gorsza młynki w automatach nie są zbyt precyzyjne. Są jedynie dwa sposoby żeby uzyskać lepsze espresso niż to, które Pani teraz wyciska ze swojej maszyny - ustawić młynek na drobniejsze mielenie i eksperymentować z różnymi kawami. Jeśli zależy Pani na gęstości naparu polecałbym kawy o dużej zawiesistości (duże body), a więc np. kawy z Sumatry, Sulawesi czy indyjski Malabar.

    OdpowiedzUsuń
  15. Proszę o wskazanie jak grubo należ zmielić kawę do esspresso. Mam żarnowy młynek i nei wiem jak gruba winna być zmielona kawa aby była optymalna. Jestem w fazie eksperymentowania, na razie kawa nie wychodzi super, w moim przekonaniu zbyt szybko woda przecieka przez kawę, z drugiej strony kawa jest bardzo mocna. Być może zatem źle ją mielę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy młynek i każdy ekspres ma swoją specyfikę i dlatego na odległość trudno udzielić precyzyjnych wskazówek. Musi Pan tak długo eksperymentować z grubością mielenia i siłą ubijania aż kawa poleci gęstym, stabilnym strumyczkiem. Z opisu wynika, że albo mieli Pan kawę zbyt grubo lub za słabo ją obija (bądź jedno i drugie). Poprawnie zaparzone espresso jest z natury mocne i esencjonalne. Łatwo temu zaradzić dolewając do przepisowych 30 lub 60 ml (podwójne espresso) przegotowanej wody.

      Usuń
  16. Dziękuję bardzo, będę próbował do skutku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedawno zakupiłem ekspress kolbowy DeLongi, bo już mam dość picia rozpuszczalnej lury. W jednym komentarzu powyżej, napisał Pan, że ekspress kolbowy jest lepszy od automatycznego, pod warunkiem, że umie się go obsługiwać. Co konkretnie miał Pan na myśli? Na czym polega sztuka obsługi ekspresu kolbowego? Bardzo proszę o jakieś rady i instrukcje, żebym nie popełniał niepotrzebnych błędów. Z góry dziękuję i pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekspres kolbowy ma tę zasadniczą przewagę nad automatem że daje Panu możliwość kontroli nad procesem zaparzania (automat ma fabrycznie zaprogramowane ustawienia (nie zawsze szczęśliwe), których nie da się zmienić). Trudno mi na odległość udzielić dokładnych wskazówek, bo każdy ekspres ma swoją specyfikę, ale mówiąc ogólnie musi Pan tak długo eksperymentować z grubością mielenia kawy (będzie to mielenie drobne, ale jeśli ma Pan czuły młynek żarnowy to stopień w te czy druga stroną ma duże znaczenie) i mocą ubicia kawy tamperem. Musi Pan tak długo eksperymentować z tymi dwiema zmiennymi aż uda się Pan uzyskać strumyczek wyglądający w sposób opisany we wpisie.

    życzę powiedzenia i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam serdecznie. Posiadam od miesiąca ekspres Krups XP5220, lecz nie udało mi się jeszcze uzyskać porządanej cremy na espresso. Eksperymentowałem z różnym rodzajem kaw, różnym stopniem zmielenia, lecz nadal nie mogę tego opisać jako "gęsty orzechowy korzuszek". Powoli zastanawiam się, czy to aby nie wina ekspresu za te niecałe 700zł. Czy miał Pan może do czynienia z tym ekspresem? Mogę liczyć na jakieś wskazówki? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nigdy nie korzystałem z tego ekspresu. Rzeczywiście jest tak, że z ekspresów poniżej pewnej granicy cenowej trudno uzyskać powtarzany napar z powtarzalną cremą (na w miarę sensowny ekspres trzeba wydać przynajmniej 2000 zł), ale nie jest to niemożliwe. Podstawowa rzecz to świeżo palona kawa zmielona tuż przez zaparzeniem w dobrym młynku żarnowym. Świeżo wypalona kawa zawiera więcej dwutlenku węgla co przekłada się bezpośrednio na jakość cremy. Jeśli mimo spełnienia tych dwóch warunków (świeża kawa i żarnowy młynek) i licznych (do droga do perfekcji jest długa i wyboista) eksperymentów ze stopniem zmielenia i ubijania, efekt Pana nie zadowala, pozostaje jedynie sprzedać Krupsa i zacząć oszczędzać na lepszy model.

      pozdrawiam

      Usuń
    2. Czytam i nie wierzę.Expres 700zł,2000zl brak cremy.Expres kolbowy-potrzeba eksperymentów w celu uzyskania cremy,szok.Posiadam Amicę CD3011 Neris 230zł.Stary czeski młynek do kawy.Obojętnie jaka kawa,crema 10mm.Średnica kubeczka 6 cm,pojemność 90ml,czyli piję tzw.Americano.Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam serdecznie,
    mam pytanie odnosnie mielenia kawy. Jestem szczesliwa uzytkowniczka ekspresu kolbowego Rancilio Silvia 2016 i mlyna zarnowego Rancilio Rocky; kawa z palarni, w szczegoly nie wchodze, bo juz wiem, ze mamy zupelnie odmienne gusta smakowe :)Problem pojawil sie nagle i jak dotychczas nie znalazl wyjasnienia. Otoz, dwa podstawowe rodzaje kawy (do espresso i cappucino) mialy dopracowana, metoda prob i bledow, grubosc mielenia (5 i 8). Pewnego pieknego dnia kawe jednak musialam wylac - byla niesmaczna, gorzka, wyraznie za grubo zmielona. Z mieleniem trzeba bylo zejsc 2-3 kreski nizej na skali. I tak juz zostalo. Jaka moze byc tego przyczyna? Czy da sie to wytlumaczyc minimalnym przekroczeniem wzorcowej ilosci 7-14 gram (ktore chyba mi sie czasem zdarza)?

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam problem ze zrobieniem dobrego espreso .. kupiłam 250g kawy na wylanie do zlewu.. albo za mocno miele albo znów za słabo.. albo może nie tak dociskam ... generalnie albo się przelewa albo znowu za słabo leci... gorycz i kwas czuć... młynek mam ok, drogi, profesjonalny, express też.. ale co z tego jak mi ciągle nie wychodzi... już się zniechęciłam .... ile ja jeszcze kawy wyleje zanim zrobię porządną kawę..... Mysłałam że jak sobie kupię porzadny sprzęt to będę kawę robić beż żadnego wysiłku a tu się okazuje, że to wyższa szkoła jazdy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poproszę o więcej szczegółów - jaki to młynek, jaki ekspres i jaka kawa?

      Usuń
    2. Ascaso dream i młynek też tej firmy... kupiłam w pakiecie. Coś tam wychodzić powoli zaczelo ale ciągle to nie jest to. Nie jest łatwo zrobić dobre espresso . Jak dla mnie wyższa szkoła jazdy��

      Usuń
    3. A kawę mam Sumatra gegarang

      Usuń
  23. Bardzo fajny i przydatny artykuł. Dzięki za ciekawe informacji na pewno nie raz z nich skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nikt tu nie wspomniał o sitku, które jest w kolbie, te do pojedynczego espresso jest o wiele trudniej okiełznać, niż to do podwójnego, na początek radzę uczyć się na podwujnym sitku wsypując tyle kawy ile jest do tego sitka przeznaczone i robienie dwóch espresso naraz. Niektórzy używają tylko podwójnego sitka i drugie espresso wylewają .

    OdpowiedzUsuń